Z Słubic na Kwiatową

Jarek Faściszewski

Tak więc my mogliśmy jeszcze „wysprzątać” nasze mieszkania i przygotować się do „wizyty” funkcjonariuszy. „Esbecy” znaleźli u nas tylko pojedyncze egzemplarze gazet. Po powrocie do domu zamknęli nas na „dołki” na 48 godzin, ale tam zdołaliśmy między sobą ustalić zeznania. Przesłuchiwali nas w Gorzowie, na ul. Kwiatowej.

Więcej